poniedziałek, 5 sierpnia 2013

#8 Liam...

Przepraszam, że tak późno, ale przygotowuje się do obozu. Dwa tygodnie mnie nie będzie, ale postaram się napisać przynajmniej dwa imaginy. Nie wiem jeszcze o kim więc potrzebuje waszej pomocy. Na pewno zrealizuje wszystkie propozycje. Tylko nie wiem kiedy . :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------        Liam Cię zdradził. Było wam razem tak dobrze. Zastanawiałaś się czy ten związek od początku miał jakikolwiek sens.
Byłaś w sklepie. Gdy przechodziłaś w dziale dla zwierząt zauważyłaś chłopaka w kapturze.Do ręki brał puszkę z karmą dla psów. Zajęty czytaniem nie widział, że z półki spadła jedna z nich. Ty także jej nie zauwarzyłaś jej i nie wiedziałaś kiedy potknęłaś się. Spadłaś na podłogę. Chłopak zaskoczony pomógł ci wstać i wypytywał czy nic ci nie jest. Nic nie odpowiadałaś tylko wpatrywałaś się w jego piwne tęczówki. On także patrzał w twoje. Miałaś błękitne jak niebo oczy, blond włosy. Jednak żaden chłopak nie zwracał na ciebie uwagi. Byłaś pewna że ten także nie zwróci. Jednak się myliłaś. Nie byłaś jak zwyczajne dziewczyny. Miałaś tatuaże. Włosy często też farbowałaś. Byłaś po prostu sobą. Nie lubiłaś chodzić w sukienkach, spódniczkach. Wolałaś chodzić w wytartych jeansach i dresach. On natomiast chodził w jeansach i bluzie z kapturem. Nigdy nie wiedziałaś czy przez to chciał się ukryć. Czy po prostu lubił takie bluzy. Jednak tobie to nie przeszkadzało. Był idealny. Niestety nie wiedziałaś że on mógłby cię zdradzić. Był zwyczajny, ale tobie to pasowało. Nie chciałaś mieć chłopak
a, za którym ugania się tysiące dziewczyn. Na przeprosiny chciał zaprosić Cię do kawiarni. Chciał żebyś mu wybaczyła za to że upuścił puszkę. Ty jednak twierdziłaś że to tylko czysty przypadek, a nie jego wina. Jednak się zgodziłaś pójść razem z nim. Podałaś mu adres na kartce.
Przyszedł do Ciebie pół godziny później. Pojechaliście ba centrum miasta. Tam była niewielka kawiarni. Weszliscie do niej. Rozmawialuscuw dlugo. Chyba jakies dobre 40 min. Mieliście wile wspolnych tematow. Bylo naprawde wspaniale. Widywaliscie sie tak dzień w dzień. Po roku nawet chciał Ci się oświadczyć ale ty nie bylas jeszcze gotowa. Dobrze ze sie nie zgodzilas.
Pewnego dnia poznalas go z dwiema bliskimi Ci osobami. A mianowicie przyjaciółkami. Bardzo dobrze się znaliscie nie wiedzialas ze jedna z nich moze zrobic Ci takie swinstwo. Chcialas odwiedzic Liama, a tam otwiera twoja kumpela. Bardzo sie zdziwilas. Nie wiedzialas o co chodzi ? Wybieglas placzac. Liam to widział. Nawet próbował cie dogonić ale na darmo. Już więcej się do niego nie odzywalas z reszta do niej tez. Dobrze ze mialas wsparcie w (T.P.I.). Ona zawsze ci pomigla nie tak jak tamta. Nie wiedzialas co ze sobą zrobic od dwuch tygodni siedzialas sama jak palec w domu. Jedynie co (T.P.I.) co dziennie cie odwiedzała. Gdyby nie ona napewno już byś oszalala. Nie chcialas wiecej ju widziec go na oczy. Dzwonil do ciebie i pisal ale nie odpowiadalas na jego sms-y i nie odbieralas. Nie chcialas wiecej widziec go na oczy. Nie chcialas miec z nim nic do czynienia. To ze czytalas jego wiadomosci w ktorych pisalo ze przeprasza ze nie chcial. Po jakims czasie usunelas takze jego i jej numer. Raz jednak zapomniałaś już o nim. On także od jakiegoś czasu nie dzwonił. Ułożyłaś sobie normalnie życie.
          Gdy.nagle usłyszałaś dzwonek twojego telefonu. Miałaś nadzieję, że to (T.P.I.) . Jednak ją miałaś zapisana a to był numer prywatny. Odebrałaś i powiedziałaś:
- Halo ? - Halo ? (T.I.) ? - Tak a kto mówi ? - To ja Liam. Tylko proszę nie rozłanczaj się - powiedział błagajaco chlopak. Nie rozłączyłaś się. On wszystko ci powili tłumaczył że nadal cię kocha, że nie chcial. Ty jednak nie potrafilaś mu wybaczyć. Nie umiałaś. Po tym co zrobił ? Nigdy! Mialaś nadzieje, że on w końcu da sobie spokuj. Że nie bedzie wiecje do ciebie dzwonił. Że bedzie szcześliwy z kimś innym. A jednak nie. Chciał tylko ciebie. Wtedy jak pomógł wstać ci w sklepie zakochał się w tobie od razu. ! Od razu chcial ci to powiedziec, ale się wstydził. Nie chciał cię spłoszyć. Nie chciał żebyś tylko go zauważyła chciał, abyś była zawsze z nim.
Tyle rzeczy ci naopowiadał. Puszke upuscił specjalnie. Żeby tylko cie zauważyć. Ty jednak też byłaś w nim zauroczona, ale wiedziałaś, że on na ciebie spojrzy. Że bedzie chciał z tobą nawet poroznawiać. Nastepnego dnia przyszedł do ciebie do domu. Ty mu otworzyłaś. Gdy wszedł pierwsze co usłyszałaś to : Przepraszam. Potem na ustach poczułaś smak jego warg. Spojrzałaś w jego teczówki i odwzajemniłaś pocałunek. On wiedzial doskonale ze mu wybaczyłaś. Nagle zauważyłaś jak on klęka przed tobą i z kieszeni wyciaga małe czerwone pudełeczko. - Wyjdziesz za mnie ? - Spytał uroczo Liam. - Tak. Po tych słowach objął cie w biodrach i namiętnie pocałował. Szybko to odwzajemniłaś.
* pół roku później * Ślub był bardzo dobrze zorganizowany. Twoja suknia też nie byla niczego sobie. Gości było ponad 200. Twoja rodzina była bardzo liczna jego zresztą też. Przetqańczyliscie caly dzień i calą noc. Było wspaniale. Niebyłaś nigdy taka szczęśliwa. A miesiąc miodowy był jeszcze lepszy. Idealny maż, idealne wesele. A w drodze było już dziecko.

piątek, 2 sierpnia 2013

#7 O Louisie..:*

Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam weny. :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Właśnie miałaś spakować się obóz dla dzieci. Miałaś być tam opiekunką najmłodszej grupy. Byłaś już prawie spakowana, gdy usłyszałaś dzwonek. Poszłaś otworzyć drzwi, a tam zobaczyłaś Louisa. Znaliście się z nim dobre 2 lata. Bardzo go kochałaś, ale musiałaś pojechać, aby zarobić na studia. Gdy zauważył, że się pakujesz od razu jego mina stała się smutna. Wiedział, że nie będzie Ciebie widział dobre dwa tygodnie.
      Dlaczego on nie mógł z tobą jechać? Dlaczego ten obóz nie był blisko Louisa? Dlaczego jechałaś na całe dwa tygodnie? Dlaczego nie mogłaś spakować go do torby i zabrać ze sobą ?

L: Będę za tobą tęsknić (T.I.).
T: Ja za tobą też. Dlaczego nie możesz jechać ze mną.? Tak Cię kocham.
L: Dlaczego nie mogę.? Jadę też na ten sam obóz co ty. Kotku tak się cieszę. 
T: Coo?! AAAaaaaa... Nie mogę się doczekać W końcu to już jutro .!
      Po tych słowach namiętnie cie pocałował i przytulił.
*dzień później*
 Spakowałaś się i powoli szykowałaś do wyjazdu. Wyszłaś z Louisem na dwór. Wsiedliście do czerwonego Audi. Pojechaliście do domu Louisa. Po czym on szybko pobiegł do domu i wziął ze sobą spakowaną torbę i włożył do auta.Pojechaliście na miejsce wyjazdu i wsiedliście do autobusu. Usiadłaś razem z Louisem. Ponieważ jechaliście nad morze zajęło wam to ponad pół dnia.
*nad morzem*
Byliście już w domku. Rozpakowaliście się i poszliście z dziećmi na plaża. Słońce grzało coraz mocniej. Woda był bardzo ciepła. Ponieważ zbliżał się wieczór, wróciliście do domków. Powoli zbliżała się noc. Ponieważ pokoje były dwu osobowe byłaś z Louisem w jednym pokoju. Łóżka były pojedyncze i daleko od siebie. To wam nie przeszkadzało. Postanowiliście zsunąć je razem. 
       Pierwsza noc minęła wam szybko. Wstaliście około 7:00. Od razu poszliście obudzić dzieci. O 7:10 wyszliście na dwór i udaliście się na obiad. Ze stołówki wyszliście około 7:30. Po czym udaliście się do swoich domków i zaczęliście się szykować się do wyjścia. Na miejscu byliście około 8:00 poszliście do muzeum, po czym udaliście się do aquaparku. Byliście w nim z dwie godziny. Byliście jeszcze na alei gwiazd. nagle jeden z dzieci poślizgną się na mokrej kafelce. Louis natychmiast do niego podbiegł. Dobrze, że nic mu się nie stało tylko miał siniaka. Gdy wróciliście już do domków, poszliście na kolację. Po czym udaliście się do swoich pokoi. Wzięliście prysznic i położyliście się spać.
*Tydzień później*
      Szybko minął ten tydzień. Bardzo dobrze się bawiliście. Szybko minęły dwa tygodnie. Ostatni dzień to był dzień pożegnalny. Louis na koniec zaśpiewał piosenkę. Dzieciom bardzo się spodobała. Każdy z nich namalował dla was rysunek. Dla każdej dziewczynki daliście po lalce, a chłopakom po samochodzie. 
     Cały obóz przebiegł bardzo wesoło.     

piątek, 26 lipca 2013

#6 O Niallu.

Byłaś w sklepie monopolowym. Kupiłaś najpotrzebniejsze rzeczy. Gdy wyszłaś ze sklepu zauwarzyłaś jak jakiś chłopak w kapturze wywieszała coś na słupie ogłoszeniowym.Poszłaś w stronę czarnego Opla. Włożyłaś zakupy. Gdy chłopaka już nie było poszłaś zobaczyć co tam pisze: ,, Oto numer jednego z wokalistów zespołu One Direction (756-897-546). '' Wyrwałaś małą karteczke i wsiadłaś do auta. Po czym go odpaliłaś i pojechałaś do domu. Usiadłaś na kanapie i próbowałaś się dodzwonić. Pierwszy sygnał, drugi potem następne. Nagle odezwał się męski głos:

Ch: Halo ?
T: Kto mówi ? - powiedziałaś.
Ch: Jestem Niall. A ty .? I skąd masz mój numer ?
T: Jestem (T.I.). Twój numer był przypięty na słupie. Przepraszam, że przeszkadzam, ale chciałam, żebyś wiedział. To morze ja już się rozłączę. ! - Gdy chciałaś już odłożyć telefon i rozłączyć się. Chłopak powiedział:
N: Nie w sumie to! Może dasz się zaprosić na lunch ?
T: To nie taki zły pomysł. - Była dopiero 10. Niall chciał spotkać się o 14. Wysłałaś mu adres sms-em. Zjadłaś śniadanie i  zaczęłaś się szykować. Niall przyszedł pół godziny wcześniej więc nie byłaś jeszcze uczesana i ubrana. Gdy zadzwonił dzwonek właśnie ubierałaś sukienkę na ramiączka koloru zielonego. Miałaś ją na rękach. Podeszła do drzwi i otworzyłaś je. Twoim oczom ukazał się piękny blondyn. Zapatrzyłaś się w jego niebieskie tęczówki. On zaskoczony, że byłaś w samej bieliźnie zaczął się uśmiechać. 
T: Ojj. Przepraszam, ale nie zdążyłam się ubrać.
N: Nic nie szkodzi. W końcu jesteś u siebie. - Szybko ubrałaś sukienkę i założyłaś buty. Rozpuściłaś włosy i byłaś już gotowa gdy Niall nie wiedział co powiedzieć. Był taki zaskoczony. Gdy wyszliście na dwór i wsiedliście do zielonego Mercedesa. Rozmawialiście po drodze do restauracji. Okazało się, że mieliście dużo wspólnych tematów. Także podczas obiadu rozmawialiście o muzyce. On śpiewał ty też pięknie śpiewałaś. Gdy chodziłaś do szkoły zapisywałaś się za każdy konkurs piosenki. Miałaś pierwsze miejsca. Z muzyki miałaś same szóstki. W towarzystwie Nialla wróciłaś do domu. Oglądnęliście komedie. Nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś. Czułaś się bezpieczna w jego towarzystwie. Miałas nadzieję, że będzie trwało to wieczność. Gdy obudziłaś się pierwsze co zauważyłaś to kartkę: ,, (T.I.) poszedłem do sklepu. Wrócę za 15 min. Czekaj w kuchni. " Poszłaś do kuchni usiadłaś koło stołu i czekałaś Nialla nie było. Minęło około 10 min. Nagle usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi. Był to Niall. Przyniósł cos do jedzenia. Jedną rękę miał za sobą, a drugą przed sobą z reklamówką. Gdy wyciągną rękę zza pleców na twoich oczach ukazał się bukiek biłych róż. 
N: To dla Ciebie wiem, że może to okazać się dziwne, ale zakochałem się w tobie czy zostaniesz moją dziewczyną ? 
T: Ja . Ja nie wiem co mam powiedzieć . Tak.! - Po czym Niall namiętnie cie pocałował. Spotykaliście się dzień w dzień. Pisaliście w nocy. Ty nocowałaś u niego, a on u ciebie. Było wspaniale. Był i jest najcudowniejszym chłopakiem jakiego miałaś .

czwartek, 25 lipca 2013

#5 O Liamie...

Przechodziłaś obok swojego byłego chłopaka. Po czy on Cie zawołał:
Ch: Ejj. Ty jak masz na imię ? - Dobrze wiedział, że tym Cię wkurzy. Nie wytrzymałaś. Poszłaś dalej, dobrze wiedząc, że gdybyś została chłopak oberwałby w nos. Gdy tak szłaś przed siebie na słupie ogłoszeniowym pisała: ,, Dnia 31.07. br. o godzinie 12:00, na placu Kraszewskiego będzie koncert One Direction. Bilet w pierwszym rzędzie kosztuje 100 zł. W przecenie. Kolejne miejsca 1 zł taniej. Nr kontaktowy (609-743-457)". Wiedziałaś, że musisz tam być, ponieważ byłaś ich wielką fankom. Szybko zadzwoniłaś i zarezerwowałaś pierwszy rząd. Bardzo ucieszona przyszłaś do domu i od razu zadzwoniłaś do przyjaciółki. Wiedziałaś, że ona bardzo się ucieszy. Szybko nastąpił wymarzony dzień. W środku koncertu okazało się, że pierwszy rząd będzie miał spotkanie z zespołem. Po koncercie stanęłaś oko w oko z Harrym, Zaynem, Louisem, Naillem i Liamem. Byłaś w niebowzięta - w końcu to twoi idole. Dostałaś autografy i zrobiłaś sobie z nimi zdjęcia. Po krótkiej próbie rozmowy po angielsku, gdy niewiele zrozumiałaś, zostawiłaś jednemu z nich swój numer. Zaczęłaś wycofywać się w stronę domu, ale ktoś złapał Cię za rękę i pociągnął. Odwruciłaś się i ujrzałaś chłopaka w kapturze i jedyne co wtedy zapamiętałaś były jego nieziemsko piękne czekoladowe oczy.
L: Zapomniałem dać si swój numer - powiedział po angielsku i uśmiechnął się. Przeprosił, że musiał Cię zostawić i poszedł. W domu cały czas zastanawiałaś się kto to był. Zadzwoniłaś. Pierwszy sygnał, drugi, trzeci, potem kolejny. Nikt nie odbierał. Znudzona poszłaś do siebie, rzuciłaś na łóżko i... zasnęłaś. Obudził Cię dzwonek telefonu. Odebrałaś i powiedziałaś znużonym głosem:
T: Taaak ?.
L: O hej ! - Ktoś mówił po angielsku. - Liam jestem a ty ? Nie poznałem twojego imienia!
T: (T.I.) jestem. Miło mi.
L: Mi również. - długo gadaliśmy. Sporo nas łączyło. Mieszkaliśmy tysiące kilometrów od siebie. Ale teraz on był w tym samym mieście co ty. Chciał spotkać się w realu. Tak na spokojnie bez piszczących fanek, paparazi i bez fleszy. Marzyłaś o romantycznym spotkaniu, ale to tylko marzenia.

środa, 24 lipca 2013

#4 O Harrym...

Byłaś właśnie na koncercie 1D kiedy nagle zemdlałaś ze szczęścia, gdy zobaczyłaś ich zespół na żywo. Do tej pory widziałaś i czytałaś o nich w internecie.!
Jeden z chłopaków szybko do Ciebie podbiegł i mówiąc szturchał Cię w prawe ramie:
-Żyjesz? Odcknij się.! - powiedział zdenerwowany chłopak.
Gdy powoli otworzyłaś oczy znalazłaś się w garderobie Harrego, który właśnie przebierał się do ponownego występu. Nagle zauważył, że się obudziłaś, podszedł i powiedział:
-Hej jak masz na imię?
-Ma-am na imię [T].! - powiedziałaś niepewnie.!
-Masz piękne imię zaraz będę musiał iść, ale jak chcesz to tu możesz poczekać. To porozmawiamy.! Dobrze.?
-Dobrze. - powiedziałaś ucieszona i uśmiechnęłaś się do chłopaka.!
-Jeśli chcesz pooglądać to możesz stać koło sceny.! Chyba, że chciałabyś tu oglądać.!
-A mogłabym koło sceny? Naprawdę? - powiedziałaś.
-Oczywiście choć ze mną. - chłopak chwycił Cię za rękę i zaprowadził koło sceny.
Gdy wchodził na scenę pocałował Cię w policzek. Ucieszona, że mogłaś naprawdę ich poznać stałaś koło sceny gdy Twoi idole zaczęli śpiewać.
Nagle Harry spojrzał w Twoją stronę. Po chwili cała piątka zeszła ze sceny. Po czym Ty z Harrym poszliście do jego garderoby, a reszta chłopaków rozeszła się.
Byliście już w garderobie,nagle usłyszałaś głos jakiejś fanki.
-Harry, Harry nie wieże, że to ty.!
-Harry czy wiesz kto to?
-Nie nie wiem.- powiedział zaskoczony chłopak.
-Jak to nie to ja Twoja eks.- powiedziała zaskoczona odpowiedzią dziewczyna.
-Co to Twoja eks? - powiedziałaś - Nie wierze czy ja to powiedziałam?
-Tak [T] powiedziałaś, ale nic się nie stało. - powiedział chłopak.
-No co ty przecież wtrąciłam się w Twoje życie prywatne - dodałaś.
Uciekłaś tak szybko z tej garderoby, że nawet nie usłyszałaś co Harry do Ciebie powiedział.
Gdy biegłaś przed siebie nagle Zayn zauważył, że coś sie stało zatrzymał Cię i chwile z Tobą porozmawiał po czym Harry przybiegł na miejsce. Od razu gdy się zjawił 
pobiegłaś dalej. Harry próbował Cię dogonić ale na chwile stracił Cię z oczu. Gdy biegł nagle zauważy, że spadłaś i miałaś zdartą skórkę od kolana. 
Natychmiast wziął Cię na ręce i zaniósł do domu oczywiście pytając gdzie mieszkasz.

#3 O Zaynie...

Opowieść o Zaynie Maliku.!
To zaczęło się pięknego słonecznego dnia kiedy Ty szłaś przez plaże pęłnom turystów. Wśród nich był Twój wujek, który reżyserował filmy i teledyski najsławniejszych
osób i gwiazd. Gdy przechodziłaś wzdłuż morza nagle zauważyłaś One Direction. Jeden z zespołu podbiegł do Ciebie i zapytał:
-Cześć my chyba się nie znamy! Jak masz na imię?-powiedział najprzystojniejszy z zespołu.
T: Czeeść jestem [T].!-odpowiedziałaś, nieśmiałym głosem.
Z: Jestem Zayn z zespołu One Direction, a tam są moi koledzy Harry, Liam, Louis i Niall.-powiedział uroczo.
Nagle zawołał mnie wujek. Chciał żebym pomogła mu kręcić teledysk 1D. Od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, że spędzę więcej czasu z Zaynem.
T: Już idę wujku .!- powiedziałaś - Cześć chłopaki muszę iść pomóc wujkowi.!
-Cześć - odpowiedziała cała czwórka.!
Dodał Zayn:
Z: To papa [T], myślę,że się jeszcze spotkamy.?
T: Tak na pewno ja już muszę lecieć papa.!
Gdy pomogłaś wujkowi poszłaś do swojego domu, który stał blisko plaży .! Nagle nabrałaś chęci, żeby pojeździć na desce. Więc poszłaś. Nagle zobaczyłaś Zayna i
niespodziewanie upadłaś i zdarłaś skórę na kolanach. Zayn jak najszybciej do Ciebie podbiegł i wziął Cię na ręce. Następnie zaniósł do domu i opatrzył Ci ranę.
Ucieszona uśmiechnęłaś się i podziękowałaś mu. On zaniósł Cię do twojego pokoju i powiedział:
Z: Miałem nadzieję, że się jeszcze spotkamy.! - powiedział z podnieceniem Zayn.
T: Też chciałam się z Tobą spotkać, ale może nie w taki sposób.- powiedziałaś.
Z: Jak nie w taki to w jaki.? - zapytał.
Z: Nie wiem może na koncercie albo na plaży, ale dobrze, że przechodziłeś obok. Jeszcze raz dziękuje. - powiedziałaś.
Z: Nie ma za co to nic takiego. Oooooooo jaki jestem zmęczony. - powiedział.
T: Możesz zostać na noc już jest późno.! - zaproponowałaś.
Z: Dziękuje, a gdzie mogę się położyć.? - zapytał nieśmiało chłopak.
T: Choć ze mną pokaże Ci pokój dla gości.! - odpowiedziałaś.
Gdy zaprowadziłaś go do pokoju on czuł się nieswojo, ale szybko mu to przeszło. Następnie oprowadziłaś go po domu. Zapadała noc on poszedł do łazienki umyć się,
a ty na niego czekałaś w salonie. Z filmem w ręku. Po chwili zszedł, a ty zapytałaś:
T: Jaki film wybierasz miłosny czy horror.?
Z: Horror.! - odpowiedział.
T: Dobrze więc horror.
Gdy tak oglądaliście w pewnym momęcie się przestraszyłaś. On Cię obiął i pocieszył Ty nie mogłaś już wytrzymaś ze śmiech. Obydwoje śmialiście się dobre pięć
minut. Nagle Zayn zauważył, że zasnęłaś przykrył Cię kocem zaniusł do Twojego pokoju i położył się koło Ciebie.  

Gdy nastał ranek powiedział:
Z: To była wspaniała noc [T]. Już dawno chciałem Ci powiedzieć, że odkąd Cię ujrzałem od razu się w Tobie zakochałam.
T: Ja tez myślisz, że jesteśmy sobie przeznaczeni.?
Z: Oczywiście mam pytanie czy zostaniesz moją dziewczyną.?

-Oczywiście, że zostanę.! - powiedziałaś.
-Super nigdy nie byłem tak szczęśliwy.! - odpowiedział
-Serio myślałam, że miałeś setki dziewczyn.!
-Co będziemy robić.?
-Hmmm.. może pójdziemy do parku.?
-Dobrze tylko ubiorę buty.!
No więc poszliście do parku. Bawiliście się w ganianego. Było wspaniale,śmialiście sie i wgl. Chłopak pocałował cie i wziął na ręce. Okręciliście się kilka razy.
Nagle usłyszeliście wołanie:
-Zayn!! Zayn!!
Popatrzyłaś się w stronę, z której dobiegał głos.
-Zayn jak się cieszę, że Ciebie widzę pamiętasz mnie.? - powiedziała dziewczyna.
-Nie..., to ty byłaś moja dziewczyną gdy mieliśmy 15 lat.? - odparł Zayn.
-Tak to ja.! Nadal się tobie podobam .? - zapytała.
Ze złości nie wytrzymałaś i pobiegłaś w stronę domu.! Gdy Zayn spostrzegł, że Ciebie nie ma pobiegł zostawiając dziewczynę niczego nie mówiąc.
Zobaczył jak siedziałaś na ławce i płakałaś.! Gdy Zayn podszedł do Ciebie, uciekłaś.!
-[T], poczekaj to nie tak.! - odparł smutny.
-Zostaw mnie idź do swojej eks dziewczyny to Cie pocieszy.! - powiedziałaś ze złością.
-[T], ale to nie tak!!!!!! To było kiedyś i dawno nie ważne!!!
-Weź się nie ośmieszaj.!! - odpowiedziałaś.
Lekko go popchnęłaś i uciekłaś.!
Biegłaś przed siebie płacząc. Nagle pomyślałaś, że Twoje życie nie ma sensu i postanowiłaś je zakończyć tym samym kończąc Swoje problemy.
Byłaś blisko jeziora, a niedaleko stał mały mostek. Wiedząc,że nie umiesz pływać postanowiłaś skoczyć. Gdy krzyczałaś, że to koniec do Zayna nagle podbiegł Liam.
Skoczył do wody po czym wyciągając Cię z niej i powiedział:
-Oszalałaś!!? Co Ci odbiło!!? Jesteś nienormalna? - krzyczał na Ciebie Liam.
Byłaś nieprzytomna po czym Cie pocałował i czule się spytał co się stało.!
Odpowiedziałaś krzycząc:
-Zayn to drań!! Zdradził mnie ze swoją eks. - powiedziałaś ze złością.
-Co? Zayn? O nie doigrał się taką ładna dziewczynę jak ty? - powiedział - Jak masz na imię?
-Mam na imię [T].! Naprawdę myślisz, że jestem ładna?
-Tak, a czemu nie jesteś nie do opisania, a Zayn niech wie co stracił.!
Gdy jesteś jeszcze w niedowierzaniu.! Liam pisze do Zayna:
,,Hej to ja Liam jesteś głupi czy co czemu Twoja dziewczyna chciała się utopić? Masz szczęście, że ja uratowałem.!"
*oczami Zayna*
[T] uciekła z płaczem. Co ja zrobiłem? Dlaczego moja eks musiała pojawić się w tym parku. Biegłem za nią, ale ją zgubiłem. Długo szukałem ją po całym Londynie. 
Nagle dostałem sms-a od Liama:
-,,Hej to ja Liam jesteś głupi czy co czemu Twoja dziewczyna chciała się utopić? Masz szczęście, że ja uratowałem.!"
Odpisałem:
-Jak to?
Próbowałem sobie przypomnieć, gdzie jest jezioro. Było koło starego młynu. Pędziłem jak wiatr. Gdy dobiegłem [T] obściskiwała się z Liamem. Nie wytrzymałem i 
chłopak oberwał w nos. Poleciał na ziemie,a [T] szybko klęknęła przed nim.
-Co ty zrobiłeś?! Normalny jesteś?! No ja się ciebie pytam?!!-krzyczała do mnie,a ja poczułem jak do moich oczu napływają tysiące łez.-[T]!To nie tak,j-ja nie chciałem. Proszę,proszę przebacz mi!!!
*oczami [T]*
Zayn pobił Liama. Na serio się wystraszyłam, do czego mój chłopak Był zdolny. Zaczynałam się go bać. Ale Zayn się popłakał i zaczął tłumaczyć,że to od dawna nie ważne,
a ja nie wiedziałam, co o tym myśleć. Stał nad nami i ryczał. Prawdziwy twardziel(:P).Zostawiłam ich tam i odeszłam z płaczem.
-Mam ciebie dosyć! Jesteś nieobliczany!Nienormalny! Daj mi spokój!
-C-co? Czyli to koniec?-złapał mnie za rękaw i zatorował mi drogę.
-Nie wiem, Zayn. Nie wiem...
-Proszę! Ja muszę wiedzieć!
-Zayn,j-ja muszę to wszystko sobie poukładać...przepraszam..-wyminęłam go.
-PRZEPRASZAM!!-krzyknął chłopak.-Kocham Cię !!
*oczami Zayna*
Uciekła. Byłem na siebie potwornie zły. Nagle przemówił Liam, który-o dziwo-jeszcze leżał.
-Stary,musisz się ogarnąć. Właśnie tracisz jedyną szansę na tę laskę i nawet za nią nie biegniesz?
-Bo ja..no wiesz..sorry za ten nos...
-Nic nie było-przerwał mi.-Biegnij za nią. TERAZ.!!
-Dziękuję. Za wszystko.-uśmiechnąłem się do niego.
-Nie ma sprawy.-też się uśmiechnął.
Pobiegłem. Na Liama zawsze można liczyć. Rozwaliłem mu nos,a on mi jeszcze pomaga.To jest prawdziwy przyjaciel-nie to co ja. Zrobiło mi się serio głupio. Ale teraz 
musiałem szukać [T]. Zobaczyłem ją. Szła wolno w stronę domu. Podbiegłem do niej,ale ona nie chciała ze mną gadać.
*kilka dni później*
One Direction miało występ na żywo w Dzień Dobry TVN w Londynie. Udzielaliśmy wywiadu i odpowiadaliśmy na telefony fanów. Jedna fanka zapytała:
-Jak się wam układa w miłości?
Harry chciał odpowiedzieć pierwszy,ale mu przerwałem.
-Moja dziewczyna jest najwspanialszą dziewczyną,jaką kiedykolwiek spotkałem. Straciłem prawdopodobnie jedyną szansę na to,żebyśmy byli razem.[T],jeśli 
,mnie oglądasz,to wiedz,że jest mi strasznie głupio i bardzo,bardzo,bardzo cię przepraszam!! Pamiętaj,że cię kocham,a tamto to nieporozumienie ! Proszę wybacz mi!!!
Potem wszyscy bili mi brawo i wypowiadali się chłopaki z zespołu. Miałem nadzieję,że [T] to widziała...
PROLOG: Gdy wróciłem do domu,[T] przybiegła do mnie i wybaczyła mi. Tak bardzo za nią tęskniłem. Znów mogłem ją przytulić i pocałować. Wiedziałem,że jest moja i TYLKO MOJA!!! 
Sorki, że akurat to, ale musiałam.

#2 O Harrym...

Hejka spodobał mi się pomysł z Harrym jako nauczycielem... 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Za 5 minut zaczynała się lekcja j.polskiego z Panem Stylesem. Od roku był na wymianie. Bardzo Ci się spodobał. Wiedziałaś, że to ten jedyny. Oboje mieliście po 24 lata. On nauczał Polskiego a ty plastyki. Jeszcze nie wiedział, że jesteś nim zauroczona. Ty miałaś teraz lekcje z 3c, a Harry z 2a. Gdy twoja lekcja się zaczęła podeszłaś do tablicy i zaczęłaś tłumaczyć co to znaczy grafika. Po czym rozdałaś kartki i zaczął się sprawdzian z wczorajszej lekcji. Ponieważ sprawdzałaś także błędy ortograficzne miałaś jeszcze więcej pracy, a twoja następna lekcja właśnie się zaczęła. Nie miałaś czasu by sprawdzić kartkówkę poprosiłaś o to Harrego, ponieważ miał on okienko. Wiedziałaś, że sprawdzi on je lepiej od ciebie. Dzień w szkole się skończył. Gdy miałaś otworzyć drzwi frontowe podbiegł do Ciebie Harry i złapał za rękę. I powiedział:
H: Wiesz co zapomniałem Ci sprawdzić te kartkówki. Może pojechała byś ze mną do mojego domu. - Powiedział chłopak z uroczym uśmiechem.
T: Dobrze, ale teraz. ? - Powiedziałaś z uśmiecham.
H: Tak, a czemu nie ?
T: No to dobrze tylko, że...
Nagle uciszył twoje usta namiętny, pocałunkiem. Objął Cię w tali i włożył rękę po sweter. Oderwałaś się od niego i powiedziałaś :
T: Nie teraz. Nie tutaj.
H: Jak nie tutaj to gdzie ?
T: Hmmm.. Mam wolny dom.- Ponieważ przyjechałaś specjalnie z Polski do Londynu mieszkałaś sama. Twoi rodzice byli w Polsce.
H: Wiesz co mam lepszy pomysł. - Powiedział chłopak z uśmiechem. - Czy mogę zaprosić panią na lunch ? - Powiedział z chichotem.
T: Oczywiście. Pójdę tylko zabrać swoje rzeczy.
H: Dobrze Będę czekał koło czarnego Mercedesa.
Wróciłaś do Harrego wsiadłaś do samochodu i pojechaliście do nowoczesnego domu. Gdy weszliście do środka. Harry zaprosił Cię do swojego salonu. Zrobił szybko obiad. Po czym zjedliście go i oglądaliście film. Nagle się wystraszyłaś a Harry namiętnie Cię pocałował po czym wziął na ręce i zaniósł do sypialni. Włożyłaś ręce pod jego bluzkę i pomogłaś mu ją ściągnąć. On odwzajemnił to. Obudziłaś się rano o 8:00  Nie wiedziałaś gdzie jest Harry. Ponieważ to była sobota nie musiałaś wstawać. Leżałaś jeszcze przez 10 minut po czym poszłaś do kuchni gdzie był chłopak, z którym spędziłaś noc. Szykował on kanapki na śniadanie.  
H: Wstałaś już kotku ? - Powiedział z uśmiechem.
T: Tak. Było bardzo miło dzisiaj w nocy. -  Powiedziałaś z uśmiechem.
H: Mi tez się bardzo podobało. Jeszcze Ci tego nie mówiłem, ale zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia. 
T: Ja też muszę Ci coś powiedzieć. Odkąd jestem w Londynie, a jestem już od pół roku nie spotkałam takiego chłopaka jak ty.
H: (T.I.) jesteś tak słodka. Choć do salonu zjemy śniadanie.
Poszliście do salonu. Zjedliście śniadanie. Oglądnęliście film po czym Harry namiętnie złożył pocałunek na twoich ustach. Gdy skończył odwzajemniłaś go.
H: Mam dla Ciebie niespodziankę.
T: Jaką .?
H: Chcę, żebyś poznała moich kolegów.
Pojechaliście do kawiarni. Nagle zauważyłaś czterech chłopaków koło, których były jeszcze wolne dwa miejsca. Podeszliście do nich :
T: Hej jestem (T.I.).
Z: Hej jestem Zayn. A to jest Niall, Louis i Liam.
H: Wiecie co ? Mam pomysł może zrobimy ognisko z okazji, że mam nowa i piękną dziewczynę?
T: To świetny pomysł. 
*Dwie godziny później  *
Byliście na plaży koło domu Zayna. Było cudownie. Rozmawialiście o ich zespole. Nawet zaśpiewali twoją ulubioną piosenkę. Było cudownie od tej pory Harry był na zawsze twój. Często widywałaś się też z chłopakami. To był najlepszy chłopak jakiego miałaś, a było ich niewiele. 
*Rok później*
Przyszłaś do domu Harrego, ponieważ powiedział, że ma dla ciebie niespodziankę. Wymyślił dla ciebie piosenkę. Była cudowna jeszcze ładnie komponowała się z pianinem, który Harry miał w swoim domu. Było cudownie. Twoje żeycie powoli nabierało sensu.

*Dwa lata później*
Ty i Harry zamieszkaliście razem. Pobraliście się. A do tego (I.T.P.) Także pobrała się z jednym z chłopaków był to Zayn nie wiedzieliście kiedy zaczęli się spotykać. Mieliście syna, który miał na imię Luke. Był taki słodki. Harry co chwile powtarzał, że urodę odziedziczył po tacie a słodkość po mamie...
Imagin z dedykacją dla mojej przyjaciółki Oliwi. 

#1 O Zaynie...

Hej nie zależy mi tylko na tym, żebyście tylko przeczytali. Zależy mi też, żebyście dodawali własne opinie na temat imaginów. Tego bloga przeznaczyłam na moje imaginy myślę, że wam się spodobają.:D 
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z Zaynem znaliście się dobre 2 lata. Znałaś także ich zespół. Twoim chłopakiem był Harry. Wiedziałaś, że to ten jedyny. Zawsze mogłaś polegać na Zayn'ie i Harrym. Zayn znał twoje tajemnice i nikomu ich nie mówił. Harry był najlepszym chłopakiem. Był szczery, miły, opiekuńczy. Twoi rodzice znali Harrego i wiedzieli, że to dobry i uczciwy chłopak.  
*W domu (t.i.)*
H: Jest ktoś w domu. ?
T: Nie jesteśmy sami.
H: Mam pomysł. 
T: Jaki.?
H: Wiem, że uwielbiasz horrory wykupiłem jeden.
T: Harry mówiłam, że cie kocham.?
H: I to z 1000 razy, ale miło to usłyszeć jeszcze raz kotku. !! Oglądaliście horror po czym poszliście spać rano, źle się poczułaś i poszłaś do łazienki. Zapomniałaś, że zaczął Ci się okres. Smutna wróciłaś do pokoju. Harry jeszcze spał. Pomyślałaś, że zrobisz mu niespodziankę. Zeszłaś na dół po czym zrobiłaś śniadanie, gdy usłyszałaś, że ktoś chodzi po górze. Pomyślałaś, że to Harry. Zeszedł na dół podszedł do ciebie i pocałował na powitanie. Po czym usiadł koło Ciebie i zjadłaś śniadanie. 
Po czym do domu weszła twoja mama. Zaskoczona nie wiedziałaś co powiedzieć.
Harry zaprosił cię do kina na Wasz ulubiony film. W sali kinowej poczułaś się niedobrze. Więc poszliście do domu Harrego. Chłopak zadzwonił po chłopaków, ponieważ mieli naradę zespołu. Nagle zaczął mocna boleć cię brzuch.
H: Co sie stało kochanie?
T: Nic po prostu zapomniałam Ci o czymś powiedzieć.
H: A-ale o czym. -  Powiedział jąkając się chłopak.
T: Gdy spędziliśmy razem noc nie byliśmy zabezpieczeni, a ja miałam akurat okres. 
H: C-co .?
T: Być może będziemy mieli dziecko.
Po tych słowach zemdlałaś. Harry w tym momencie też musiał wyjść z pokoju. Liam, Niall i Louis nie wiedzieli co robić. Więc Zayn zrobił ci usta, usta. Po czym ocknęłaś się i popatrzałaś mu w oczy i uświadomiłaś sobie, że twój wymarzony chłopak to Zayn.
* tydzień potem*
Spotykałaś się z Zayn'em już od 4 dni. Harry nic o tym nie wiedział. Harry myślał, że to tylko spotkania przyjacielskie. Na jednej randce z Zayn'em poczułaś się bardzo niedobrze. Przestraszony Zayn zawiózł Cię do szpitala, po czym zadzwonił do Harr'ego. Gdy on dotarł lekarz zabronił mu wejść do gabinetu gdzie odbywało się USG. Po kilkunastu minutach wyszłaś z gabinetu, po czym oznajmiłaś Harr'emu, że faktycznie jesteś w ciąży.
*9 miesięcy później*
Urodziłaś pięknego chłopczyka, ale przez ten czas spotykałaś się z Zayn'em. Chłopczyk nosił imię Lucas. Nie byłaś pewna czyje to dziecko.

*po tygodniu*
T: Harry . !
H: Tak kochanie. Co się stało?
T: Oszukiwałam Cię przez 9 miesięcy przez ten czas nie spotykałam się nie tylko z tobą.
H: C-co . ?
T: Wiem, że Cię urarze. Ale twój kumpel był z tobą nie do końca szczery.
H: Louis?
T: Nie, Zayn.
H: C-co . ? Jak on mi mógł to zrobić . ?
Harry zdenerwowany zadzwonił do Zayn'a. Ich rozmowa nie była zbyt przyjemna, wręcz przeciwnie. Zayn po kilkunastu minutach był już w domu (t.i.). Harry miał ochotę mu przyłożyć. Ale szybko go powstrzymałaś . Harry nie był do końca pewny czy Lucas to jego syn. Chciał zrobić testy na ojcostwo.
*tydzień później*
Przyszły testy i okazało się, że Lukas to syn Zayn'a..
.Kiedy okazało się, że to syn Zayn'a Harry od razu wyszedł z twojego domu. Po paru minutach Zayn był u ciebie w domu. Zobaczył, że płakałaś z Lucasem na rękach. Zayn nie rozumiał co się stało. I zapytał:
Z: Co się dzieje .?
T: Nic po prostu Harry dowiedział się, że Lucas to nie jego syn.!!!
Z: C-co .? A kogo .?
T: Zayn.!!  Twój. !
Z: Jak to. ? Przecież .!
T: Zayn. Nic nie mów. Przykro mi, ale zrobiłam testy.. Jak chcesz to mogę Ci je pokazać..
Z; Nie musisz (t.i.). Ja cie wierze.
T: Serio.?
Z: Tak kotku. Wiesz, że zawsze możesz na mnie polegać.
Po tych słowach namiętnie Cię pocałował.
*Tydzień później*
Louis i Harry byli w parku z psem sąsiadki Harr'ego. Byłas na spacerze z Lucasem z tobą był Zayn. Nagle do Ciebie podbiegł Louis.
L: (t.i.) co zrobiłaś Harr'emu.?
T: No, bo wiesz mam dziecko, ale nie z nim.
L: C-co.? Zdradzałaś Harr'ego .?
T: Tak przykro mi.! Ja muszę iść Lucas płacze.
*Rok później*
Zayn był i  jest z tobą w każdej chwili. Jest wspaniałym ojcem. Harry pogodził się z wieścią, że nie jest ojcem Lucasa. Znalazł sobie nową dziewczynę, z którą ma dziecko. A Zayn świetnie zajmuje się synem obydwoje świetnie się bawią.. Lucas jest tak podobny do Zayna.