Byłaś właśnie na koncercie 1D kiedy nagle zemdlałaś ze szczęścia, gdy zobaczyłaś ich zespół na żywo. Do tej pory widziałaś i czytałaś o nich w internecie.!
Jeden z chłopaków szybko do Ciebie podbiegł i mówiąc szturchał Cię w prawe ramie:
-Żyjesz? Odcknij się.! - powiedział zdenerwowany chłopak.
Gdy powoli otworzyłaś oczy znalazłaś się w garderobie Harrego, który właśnie przebierał się do ponownego występu. Nagle zauważył, że się obudziłaś, podszedł i powiedział:
-Hej jak masz na imię?
-Ma-am na imię [T].! - powiedziałaś niepewnie.!
-Masz piękne imię zaraz będę musiał iść, ale jak chcesz to tu możesz poczekać. To porozmawiamy.! Dobrze.?
-Dobrze. - powiedziałaś ucieszona i uśmiechnęłaś się do chłopaka.!
-Jeśli chcesz pooglądać to możesz stać koło sceny.! Chyba, że chciałabyś tu oglądać.!
-A mogłabym koło sceny? Naprawdę? - powiedziałaś.
-Oczywiście choć ze mną. - chłopak chwycił Cię za rękę i zaprowadził koło sceny.
Gdy wchodził na scenę pocałował Cię w policzek. Ucieszona, że mogłaś naprawdę ich poznać stałaś koło sceny gdy Twoi idole zaczęli śpiewać.
Nagle Harry spojrzał w Twoją stronę. Po chwili cała piątka zeszła ze sceny. Po czym Ty z Harrym poszliście do jego garderoby, a reszta chłopaków rozeszła się.
Byliście już w garderobie,nagle usłyszałaś głos jakiejś fanki.
-Harry, Harry nie wieże, że to ty.!
-Harry czy wiesz kto to?
-Nie nie wiem.- powiedział zaskoczony chłopak.
-Jak to nie to ja Twoja eks.- powiedziała zaskoczona odpowiedzią dziewczyna.
-Co to Twoja eks? - powiedziałaś - Nie wierze czy ja to powiedziałam?
-Tak [T] powiedziałaś, ale nic się nie stało. - powiedział chłopak.
-No co ty przecież wtrąciłam się w Twoje życie prywatne - dodałaś.
Uciekłaś tak szybko z tej garderoby, że nawet nie usłyszałaś co Harry do Ciebie powiedział.
Gdy biegłaś przed siebie nagle Zayn zauważył, że coś sie stało zatrzymał Cię i chwile z Tobą porozmawiał po czym Harry przybiegł na miejsce. Od razu gdy się zjawił
pobiegłaś dalej. Harry próbował Cię dogonić ale na chwile stracił Cię z oczu. Gdy biegł nagle zauważy, że spadłaś i miałaś zdartą skórkę od kolana. Natychmiast wziął Cię na ręce i zaniósł do domu oczywiście pytając gdzie mieszkasz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz