środa, 24 lipca 2013

#2 O Harrym...

Hejka spodobał mi się pomysł z Harrym jako nauczycielem... 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Za 5 minut zaczynała się lekcja j.polskiego z Panem Stylesem. Od roku był na wymianie. Bardzo Ci się spodobał. Wiedziałaś, że to ten jedyny. Oboje mieliście po 24 lata. On nauczał Polskiego a ty plastyki. Jeszcze nie wiedział, że jesteś nim zauroczona. Ty miałaś teraz lekcje z 3c, a Harry z 2a. Gdy twoja lekcja się zaczęła podeszłaś do tablicy i zaczęłaś tłumaczyć co to znaczy grafika. Po czym rozdałaś kartki i zaczął się sprawdzian z wczorajszej lekcji. Ponieważ sprawdzałaś także błędy ortograficzne miałaś jeszcze więcej pracy, a twoja następna lekcja właśnie się zaczęła. Nie miałaś czasu by sprawdzić kartkówkę poprosiłaś o to Harrego, ponieważ miał on okienko. Wiedziałaś, że sprawdzi on je lepiej od ciebie. Dzień w szkole się skończył. Gdy miałaś otworzyć drzwi frontowe podbiegł do Ciebie Harry i złapał za rękę. I powiedział:
H: Wiesz co zapomniałem Ci sprawdzić te kartkówki. Może pojechała byś ze mną do mojego domu. - Powiedział chłopak z uroczym uśmiechem.
T: Dobrze, ale teraz. ? - Powiedziałaś z uśmiecham.
H: Tak, a czemu nie ?
T: No to dobrze tylko, że...
Nagle uciszył twoje usta namiętny, pocałunkiem. Objął Cię w tali i włożył rękę po sweter. Oderwałaś się od niego i powiedziałaś :
T: Nie teraz. Nie tutaj.
H: Jak nie tutaj to gdzie ?
T: Hmmm.. Mam wolny dom.- Ponieważ przyjechałaś specjalnie z Polski do Londynu mieszkałaś sama. Twoi rodzice byli w Polsce.
H: Wiesz co mam lepszy pomysł. - Powiedział chłopak z uśmiechem. - Czy mogę zaprosić panią na lunch ? - Powiedział z chichotem.
T: Oczywiście. Pójdę tylko zabrać swoje rzeczy.
H: Dobrze Będę czekał koło czarnego Mercedesa.
Wróciłaś do Harrego wsiadłaś do samochodu i pojechaliście do nowoczesnego domu. Gdy weszliście do środka. Harry zaprosił Cię do swojego salonu. Zrobił szybko obiad. Po czym zjedliście go i oglądaliście film. Nagle się wystraszyłaś a Harry namiętnie Cię pocałował po czym wziął na ręce i zaniósł do sypialni. Włożyłaś ręce pod jego bluzkę i pomogłaś mu ją ściągnąć. On odwzajemnił to. Obudziłaś się rano o 8:00  Nie wiedziałaś gdzie jest Harry. Ponieważ to była sobota nie musiałaś wstawać. Leżałaś jeszcze przez 10 minut po czym poszłaś do kuchni gdzie był chłopak, z którym spędziłaś noc. Szykował on kanapki na śniadanie.  
H: Wstałaś już kotku ? - Powiedział z uśmiechem.
T: Tak. Było bardzo miło dzisiaj w nocy. -  Powiedziałaś z uśmiechem.
H: Mi tez się bardzo podobało. Jeszcze Ci tego nie mówiłem, ale zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia. 
T: Ja też muszę Ci coś powiedzieć. Odkąd jestem w Londynie, a jestem już od pół roku nie spotkałam takiego chłopaka jak ty.
H: (T.I.) jesteś tak słodka. Choć do salonu zjemy śniadanie.
Poszliście do salonu. Zjedliście śniadanie. Oglądnęliście film po czym Harry namiętnie złożył pocałunek na twoich ustach. Gdy skończył odwzajemniłaś go.
H: Mam dla Ciebie niespodziankę.
T: Jaką .?
H: Chcę, żebyś poznała moich kolegów.
Pojechaliście do kawiarni. Nagle zauważyłaś czterech chłopaków koło, których były jeszcze wolne dwa miejsca. Podeszliście do nich :
T: Hej jestem (T.I.).
Z: Hej jestem Zayn. A to jest Niall, Louis i Liam.
H: Wiecie co ? Mam pomysł może zrobimy ognisko z okazji, że mam nowa i piękną dziewczynę?
T: To świetny pomysł. 
*Dwie godziny później  *
Byliście na plaży koło domu Zayna. Było cudownie. Rozmawialiście o ich zespole. Nawet zaśpiewali twoją ulubioną piosenkę. Było cudownie od tej pory Harry był na zawsze twój. Często widywałaś się też z chłopakami. To był najlepszy chłopak jakiego miałaś, a było ich niewiele. 
*Rok później*
Przyszłaś do domu Harrego, ponieważ powiedział, że ma dla ciebie niespodziankę. Wymyślił dla ciebie piosenkę. Była cudowna jeszcze ładnie komponowała się z pianinem, który Harry miał w swoim domu. Było cudownie. Twoje żeycie powoli nabierało sensu.

*Dwa lata później*
Ty i Harry zamieszkaliście razem. Pobraliście się. A do tego (I.T.P.) Także pobrała się z jednym z chłopaków był to Zayn nie wiedzieliście kiedy zaczęli się spotykać. Mieliście syna, który miał na imię Luke. Był taki słodki. Harry co chwile powtarzał, że urodę odziedziczył po tacie a słodkość po mamie...
Imagin z dedykacją dla mojej przyjaciółki Oliwi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz