sobota, 19 kwietnia 2014

Usunięcie bloga. :/

Przepraszam, ale usuwam blogi. Na drugim także będzie to napisane. WLożywam w to duuużo serca. Lecz nikt nie komentował . Adla mnie to duuuuużo znaczy. Wię przepraszam.Do zobaczenia. Mam nadzieję że napisze kiedyś jakiegoś imagina.;) KOCHAM WAS <33

środa, 5 lutego 2014

#Niespodzianka & Przeprosiny

Przepraszam, że tak długo nie pisałam. Mam nowego bloga na którym będę pisała historię Zayn'a i Alice. Link:http://imaginy-o-zaynie.blogspot.com/ Zapraszam,... <3 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

#8 Liam...

Przepraszam, że tak późno, ale przygotowuje się do obozu. Dwa tygodnie mnie nie będzie, ale postaram się napisać przynajmniej dwa imaginy. Nie wiem jeszcze o kim więc potrzebuje waszej pomocy. Na pewno zrealizuje wszystkie propozycje. Tylko nie wiem kiedy . :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------        Liam Cię zdradził. Było wam razem tak dobrze. Zastanawiałaś się czy ten związek od początku miał jakikolwiek sens.
Byłaś w sklepie. Gdy przechodziłaś w dziale dla zwierząt zauważyłaś chłopaka w kapturze.Do ręki brał puszkę z karmą dla psów. Zajęty czytaniem nie widział, że z półki spadła jedna z nich. Ty także jej nie zauwarzyłaś jej i nie wiedziałaś kiedy potknęłaś się. Spadłaś na podłogę. Chłopak zaskoczony pomógł ci wstać i wypytywał czy nic ci nie jest. Nic nie odpowiadałaś tylko wpatrywałaś się w jego piwne tęczówki. On także patrzał w twoje. Miałaś błękitne jak niebo oczy, blond włosy. Jednak żaden chłopak nie zwracał na ciebie uwagi. Byłaś pewna że ten także nie zwróci. Jednak się myliłaś. Nie byłaś jak zwyczajne dziewczyny. Miałaś tatuaże. Włosy często też farbowałaś. Byłaś po prostu sobą. Nie lubiłaś chodzić w sukienkach, spódniczkach. Wolałaś chodzić w wytartych jeansach i dresach. On natomiast chodził w jeansach i bluzie z kapturem. Nigdy nie wiedziałaś czy przez to chciał się ukryć. Czy po prostu lubił takie bluzy. Jednak tobie to nie przeszkadzało. Był idealny. Niestety nie wiedziałaś że on mógłby cię zdradzić. Był zwyczajny, ale tobie to pasowało. Nie chciałaś mieć chłopak
a, za którym ugania się tysiące dziewczyn. Na przeprosiny chciał zaprosić Cię do kawiarni. Chciał żebyś mu wybaczyła za to że upuścił puszkę. Ty jednak twierdziłaś że to tylko czysty przypadek, a nie jego wina. Jednak się zgodziłaś pójść razem z nim. Podałaś mu adres na kartce.
Przyszedł do Ciebie pół godziny później. Pojechaliście ba centrum miasta. Tam była niewielka kawiarni. Weszliscie do niej. Rozmawialuscuw dlugo. Chyba jakies dobre 40 min. Mieliście wile wspolnych tematow. Bylo naprawde wspaniale. Widywaliscie sie tak dzień w dzień. Po roku nawet chciał Ci się oświadczyć ale ty nie bylas jeszcze gotowa. Dobrze ze sie nie zgodzilas.
Pewnego dnia poznalas go z dwiema bliskimi Ci osobami. A mianowicie przyjaciółkami. Bardzo dobrze się znaliscie nie wiedzialas ze jedna z nich moze zrobic Ci takie swinstwo. Chcialas odwiedzic Liama, a tam otwiera twoja kumpela. Bardzo sie zdziwilas. Nie wiedzialas o co chodzi ? Wybieglas placzac. Liam to widział. Nawet próbował cie dogonić ale na darmo. Już więcej się do niego nie odzywalas z reszta do niej tez. Dobrze ze mialas wsparcie w (T.P.I.). Ona zawsze ci pomigla nie tak jak tamta. Nie wiedzialas co ze sobą zrobic od dwuch tygodni siedzialas sama jak palec w domu. Jedynie co (T.P.I.) co dziennie cie odwiedzała. Gdyby nie ona napewno już byś oszalala. Nie chcialas wiecej ju widziec go na oczy. Dzwonil do ciebie i pisal ale nie odpowiadalas na jego sms-y i nie odbieralas. Nie chcialas wiecej widziec go na oczy. Nie chcialas miec z nim nic do czynienia. To ze czytalas jego wiadomosci w ktorych pisalo ze przeprasza ze nie chcial. Po jakims czasie usunelas takze jego i jej numer. Raz jednak zapomniałaś już o nim. On także od jakiegoś czasu nie dzwonił. Ułożyłaś sobie normalnie życie.
          Gdy.nagle usłyszałaś dzwonek twojego telefonu. Miałaś nadzieję, że to (T.P.I.) . Jednak ją miałaś zapisana a to był numer prywatny. Odebrałaś i powiedziałaś:
- Halo ? - Halo ? (T.I.) ? - Tak a kto mówi ? - To ja Liam. Tylko proszę nie rozłanczaj się - powiedział błagajaco chlopak. Nie rozłączyłaś się. On wszystko ci powili tłumaczył że nadal cię kocha, że nie chcial. Ty jednak nie potrafilaś mu wybaczyć. Nie umiałaś. Po tym co zrobił ? Nigdy! Mialaś nadzieje, że on w końcu da sobie spokuj. Że nie bedzie wiecje do ciebie dzwonił. Że bedzie szcześliwy z kimś innym. A jednak nie. Chciał tylko ciebie. Wtedy jak pomógł wstać ci w sklepie zakochał się w tobie od razu. ! Od razu chcial ci to powiedziec, ale się wstydził. Nie chciał cię spłoszyć. Nie chciał żebyś tylko go zauważyła chciał, abyś była zawsze z nim.
Tyle rzeczy ci naopowiadał. Puszke upuscił specjalnie. Żeby tylko cie zauważyć. Ty jednak też byłaś w nim zauroczona, ale wiedziałaś, że on na ciebie spojrzy. Że bedzie chciał z tobą nawet poroznawiać. Nastepnego dnia przyszedł do ciebie do domu. Ty mu otworzyłaś. Gdy wszedł pierwsze co usłyszałaś to : Przepraszam. Potem na ustach poczułaś smak jego warg. Spojrzałaś w jego teczówki i odwzajemniłaś pocałunek. On wiedzial doskonale ze mu wybaczyłaś. Nagle zauważyłaś jak on klęka przed tobą i z kieszeni wyciaga małe czerwone pudełeczko. - Wyjdziesz za mnie ? - Spytał uroczo Liam. - Tak. Po tych słowach objął cie w biodrach i namiętnie pocałował. Szybko to odwzajemniłaś.
* pół roku później * Ślub był bardzo dobrze zorganizowany. Twoja suknia też nie byla niczego sobie. Gości było ponad 200. Twoja rodzina była bardzo liczna jego zresztą też. Przetqańczyliscie caly dzień i calą noc. Było wspaniale. Niebyłaś nigdy taka szczęśliwa. A miesiąc miodowy był jeszcze lepszy. Idealny maż, idealne wesele. A w drodze było już dziecko.

piątek, 2 sierpnia 2013

#7 O Louisie..:*

Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam weny. :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Właśnie miałaś spakować się obóz dla dzieci. Miałaś być tam opiekunką najmłodszej grupy. Byłaś już prawie spakowana, gdy usłyszałaś dzwonek. Poszłaś otworzyć drzwi, a tam zobaczyłaś Louisa. Znaliście się z nim dobre 2 lata. Bardzo go kochałaś, ale musiałaś pojechać, aby zarobić na studia. Gdy zauważył, że się pakujesz od razu jego mina stała się smutna. Wiedział, że nie będzie Ciebie widział dobre dwa tygodnie.
      Dlaczego on nie mógł z tobą jechać? Dlaczego ten obóz nie był blisko Louisa? Dlaczego jechałaś na całe dwa tygodnie? Dlaczego nie mogłaś spakować go do torby i zabrać ze sobą ?

L: Będę za tobą tęsknić (T.I.).
T: Ja za tobą też. Dlaczego nie możesz jechać ze mną.? Tak Cię kocham.
L: Dlaczego nie mogę.? Jadę też na ten sam obóz co ty. Kotku tak się cieszę. 
T: Coo?! AAAaaaaa... Nie mogę się doczekać W końcu to już jutro .!
      Po tych słowach namiętnie cie pocałował i przytulił.
*dzień później*
 Spakowałaś się i powoli szykowałaś do wyjazdu. Wyszłaś z Louisem na dwór. Wsiedliście do czerwonego Audi. Pojechaliście do domu Louisa. Po czym on szybko pobiegł do domu i wziął ze sobą spakowaną torbę i włożył do auta.Pojechaliście na miejsce wyjazdu i wsiedliście do autobusu. Usiadłaś razem z Louisem. Ponieważ jechaliście nad morze zajęło wam to ponad pół dnia.
*nad morzem*
Byliście już w domku. Rozpakowaliście się i poszliście z dziećmi na plaża. Słońce grzało coraz mocniej. Woda był bardzo ciepła. Ponieważ zbliżał się wieczór, wróciliście do domków. Powoli zbliżała się noc. Ponieważ pokoje były dwu osobowe byłaś z Louisem w jednym pokoju. Łóżka były pojedyncze i daleko od siebie. To wam nie przeszkadzało. Postanowiliście zsunąć je razem. 
       Pierwsza noc minęła wam szybko. Wstaliście około 7:00. Od razu poszliście obudzić dzieci. O 7:10 wyszliście na dwór i udaliście się na obiad. Ze stołówki wyszliście około 7:30. Po czym udaliście się do swoich domków i zaczęliście się szykować się do wyjścia. Na miejscu byliście około 8:00 poszliście do muzeum, po czym udaliście się do aquaparku. Byliście w nim z dwie godziny. Byliście jeszcze na alei gwiazd. nagle jeden z dzieci poślizgną się na mokrej kafelce. Louis natychmiast do niego podbiegł. Dobrze, że nic mu się nie stało tylko miał siniaka. Gdy wróciliście już do domków, poszliście na kolację. Po czym udaliście się do swoich pokoi. Wzięliście prysznic i położyliście się spać.
*Tydzień później*
      Szybko minął ten tydzień. Bardzo dobrze się bawiliście. Szybko minęły dwa tygodnie. Ostatni dzień to był dzień pożegnalny. Louis na koniec zaśpiewał piosenkę. Dzieciom bardzo się spodobała. Każdy z nich namalował dla was rysunek. Dla każdej dziewczynki daliście po lalce, a chłopakom po samochodzie. 
     Cały obóz przebiegł bardzo wesoło.     

piątek, 26 lipca 2013

#6 O Niallu.

Byłaś w sklepie monopolowym. Kupiłaś najpotrzebniejsze rzeczy. Gdy wyszłaś ze sklepu zauwarzyłaś jak jakiś chłopak w kapturze wywieszała coś na słupie ogłoszeniowym.Poszłaś w stronę czarnego Opla. Włożyłaś zakupy. Gdy chłopaka już nie było poszłaś zobaczyć co tam pisze: ,, Oto numer jednego z wokalistów zespołu One Direction (756-897-546). '' Wyrwałaś małą karteczke i wsiadłaś do auta. Po czym go odpaliłaś i pojechałaś do domu. Usiadłaś na kanapie i próbowałaś się dodzwonić. Pierwszy sygnał, drugi potem następne. Nagle odezwał się męski głos:

Ch: Halo ?
T: Kto mówi ? - powiedziałaś.
Ch: Jestem Niall. A ty .? I skąd masz mój numer ?
T: Jestem (T.I.). Twój numer był przypięty na słupie. Przepraszam, że przeszkadzam, ale chciałam, żebyś wiedział. To morze ja już się rozłączę. ! - Gdy chciałaś już odłożyć telefon i rozłączyć się. Chłopak powiedział:
N: Nie w sumie to! Może dasz się zaprosić na lunch ?
T: To nie taki zły pomysł. - Była dopiero 10. Niall chciał spotkać się o 14. Wysłałaś mu adres sms-em. Zjadłaś śniadanie i  zaczęłaś się szykować. Niall przyszedł pół godziny wcześniej więc nie byłaś jeszcze uczesana i ubrana. Gdy zadzwonił dzwonek właśnie ubierałaś sukienkę na ramiączka koloru zielonego. Miałaś ją na rękach. Podeszła do drzwi i otworzyłaś je. Twoim oczom ukazał się piękny blondyn. Zapatrzyłaś się w jego niebieskie tęczówki. On zaskoczony, że byłaś w samej bieliźnie zaczął się uśmiechać. 
T: Ojj. Przepraszam, ale nie zdążyłam się ubrać.
N: Nic nie szkodzi. W końcu jesteś u siebie. - Szybko ubrałaś sukienkę i założyłaś buty. Rozpuściłaś włosy i byłaś już gotowa gdy Niall nie wiedział co powiedzieć. Był taki zaskoczony. Gdy wyszliście na dwór i wsiedliście do zielonego Mercedesa. Rozmawialiście po drodze do restauracji. Okazało się, że mieliście dużo wspólnych tematów. Także podczas obiadu rozmawialiście o muzyce. On śpiewał ty też pięknie śpiewałaś. Gdy chodziłaś do szkoły zapisywałaś się za każdy konkurs piosenki. Miałaś pierwsze miejsca. Z muzyki miałaś same szóstki. W towarzystwie Nialla wróciłaś do domu. Oglądnęliście komedie. Nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś. Czułaś się bezpieczna w jego towarzystwie. Miałas nadzieję, że będzie trwało to wieczność. Gdy obudziłaś się pierwsze co zauważyłaś to kartkę: ,, (T.I.) poszedłem do sklepu. Wrócę za 15 min. Czekaj w kuchni. " Poszłaś do kuchni usiadłaś koło stołu i czekałaś Nialla nie było. Minęło około 10 min. Nagle usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi. Był to Niall. Przyniósł cos do jedzenia. Jedną rękę miał za sobą, a drugą przed sobą z reklamówką. Gdy wyciągną rękę zza pleców na twoich oczach ukazał się bukiek biłych róż. 
N: To dla Ciebie wiem, że może to okazać się dziwne, ale zakochałem się w tobie czy zostaniesz moją dziewczyną ? 
T: Ja . Ja nie wiem co mam powiedzieć . Tak.! - Po czym Niall namiętnie cie pocałował. Spotykaliście się dzień w dzień. Pisaliście w nocy. Ty nocowałaś u niego, a on u ciebie. Było wspaniale. Był i jest najcudowniejszym chłopakiem jakiego miałaś .

czwartek, 25 lipca 2013

#5 O Liamie...

Przechodziłaś obok swojego byłego chłopaka. Po czy on Cie zawołał:
Ch: Ejj. Ty jak masz na imię ? - Dobrze wiedział, że tym Cię wkurzy. Nie wytrzymałaś. Poszłaś dalej, dobrze wiedząc, że gdybyś została chłopak oberwałby w nos. Gdy tak szłaś przed siebie na słupie ogłoszeniowym pisała: ,, Dnia 31.07. br. o godzinie 12:00, na placu Kraszewskiego będzie koncert One Direction. Bilet w pierwszym rzędzie kosztuje 100 zł. W przecenie. Kolejne miejsca 1 zł taniej. Nr kontaktowy (609-743-457)". Wiedziałaś, że musisz tam być, ponieważ byłaś ich wielką fankom. Szybko zadzwoniłaś i zarezerwowałaś pierwszy rząd. Bardzo ucieszona przyszłaś do domu i od razu zadzwoniłaś do przyjaciółki. Wiedziałaś, że ona bardzo się ucieszy. Szybko nastąpił wymarzony dzień. W środku koncertu okazało się, że pierwszy rząd będzie miał spotkanie z zespołem. Po koncercie stanęłaś oko w oko z Harrym, Zaynem, Louisem, Naillem i Liamem. Byłaś w niebowzięta - w końcu to twoi idole. Dostałaś autografy i zrobiłaś sobie z nimi zdjęcia. Po krótkiej próbie rozmowy po angielsku, gdy niewiele zrozumiałaś, zostawiłaś jednemu z nich swój numer. Zaczęłaś wycofywać się w stronę domu, ale ktoś złapał Cię za rękę i pociągnął. Odwruciłaś się i ujrzałaś chłopaka w kapturze i jedyne co wtedy zapamiętałaś były jego nieziemsko piękne czekoladowe oczy.
L: Zapomniałem dać si swój numer - powiedział po angielsku i uśmiechnął się. Przeprosił, że musiał Cię zostawić i poszedł. W domu cały czas zastanawiałaś się kto to był. Zadzwoniłaś. Pierwszy sygnał, drugi, trzeci, potem kolejny. Nikt nie odbierał. Znudzona poszłaś do siebie, rzuciłaś na łóżko i... zasnęłaś. Obudził Cię dzwonek telefonu. Odebrałaś i powiedziałaś znużonym głosem:
T: Taaak ?.
L: O hej ! - Ktoś mówił po angielsku. - Liam jestem a ty ? Nie poznałem twojego imienia!
T: (T.I.) jestem. Miło mi.
L: Mi również. - długo gadaliśmy. Sporo nas łączyło. Mieszkaliśmy tysiące kilometrów od siebie. Ale teraz on był w tym samym mieście co ty. Chciał spotkać się w realu. Tak na spokojnie bez piszczących fanek, paparazi i bez fleszy. Marzyłaś o romantycznym spotkaniu, ale to tylko marzenia.

środa, 24 lipca 2013

#4 O Harrym...

Byłaś właśnie na koncercie 1D kiedy nagle zemdlałaś ze szczęścia, gdy zobaczyłaś ich zespół na żywo. Do tej pory widziałaś i czytałaś o nich w internecie.!
Jeden z chłopaków szybko do Ciebie podbiegł i mówiąc szturchał Cię w prawe ramie:
-Żyjesz? Odcknij się.! - powiedział zdenerwowany chłopak.
Gdy powoli otworzyłaś oczy znalazłaś się w garderobie Harrego, który właśnie przebierał się do ponownego występu. Nagle zauważył, że się obudziłaś, podszedł i powiedział:
-Hej jak masz na imię?
-Ma-am na imię [T].! - powiedziałaś niepewnie.!
-Masz piękne imię zaraz będę musiał iść, ale jak chcesz to tu możesz poczekać. To porozmawiamy.! Dobrze.?
-Dobrze. - powiedziałaś ucieszona i uśmiechnęłaś się do chłopaka.!
-Jeśli chcesz pooglądać to możesz stać koło sceny.! Chyba, że chciałabyś tu oglądać.!
-A mogłabym koło sceny? Naprawdę? - powiedziałaś.
-Oczywiście choć ze mną. - chłopak chwycił Cię za rękę i zaprowadził koło sceny.
Gdy wchodził na scenę pocałował Cię w policzek. Ucieszona, że mogłaś naprawdę ich poznać stałaś koło sceny gdy Twoi idole zaczęli śpiewać.
Nagle Harry spojrzał w Twoją stronę. Po chwili cała piątka zeszła ze sceny. Po czym Ty z Harrym poszliście do jego garderoby, a reszta chłopaków rozeszła się.
Byliście już w garderobie,nagle usłyszałaś głos jakiejś fanki.
-Harry, Harry nie wieże, że to ty.!
-Harry czy wiesz kto to?
-Nie nie wiem.- powiedział zaskoczony chłopak.
-Jak to nie to ja Twoja eks.- powiedziała zaskoczona odpowiedzią dziewczyna.
-Co to Twoja eks? - powiedziałaś - Nie wierze czy ja to powiedziałam?
-Tak [T] powiedziałaś, ale nic się nie stało. - powiedział chłopak.
-No co ty przecież wtrąciłam się w Twoje życie prywatne - dodałaś.
Uciekłaś tak szybko z tej garderoby, że nawet nie usłyszałaś co Harry do Ciebie powiedział.
Gdy biegłaś przed siebie nagle Zayn zauważył, że coś sie stało zatrzymał Cię i chwile z Tobą porozmawiał po czym Harry przybiegł na miejsce. Od razu gdy się zjawił 
pobiegłaś dalej. Harry próbował Cię dogonić ale na chwile stracił Cię z oczu. Gdy biegł nagle zauważy, że spadłaś i miałaś zdartą skórkę od kolana. 
Natychmiast wziął Cię na ręce i zaniósł do domu oczywiście pytając gdzie mieszkasz.