poniedziałek, 5 sierpnia 2013

#8 Liam...

Przepraszam, że tak późno, ale przygotowuje się do obozu. Dwa tygodnie mnie nie będzie, ale postaram się napisać przynajmniej dwa imaginy. Nie wiem jeszcze o kim więc potrzebuje waszej pomocy. Na pewno zrealizuje wszystkie propozycje. Tylko nie wiem kiedy . :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------        Liam Cię zdradził. Było wam razem tak dobrze. Zastanawiałaś się czy ten związek od początku miał jakikolwiek sens.
Byłaś w sklepie. Gdy przechodziłaś w dziale dla zwierząt zauważyłaś chłopaka w kapturze.Do ręki brał puszkę z karmą dla psów. Zajęty czytaniem nie widział, że z półki spadła jedna z nich. Ty także jej nie zauwarzyłaś jej i nie wiedziałaś kiedy potknęłaś się. Spadłaś na podłogę. Chłopak zaskoczony pomógł ci wstać i wypytywał czy nic ci nie jest. Nic nie odpowiadałaś tylko wpatrywałaś się w jego piwne tęczówki. On także patrzał w twoje. Miałaś błękitne jak niebo oczy, blond włosy. Jednak żaden chłopak nie zwracał na ciebie uwagi. Byłaś pewna że ten także nie zwróci. Jednak się myliłaś. Nie byłaś jak zwyczajne dziewczyny. Miałaś tatuaże. Włosy często też farbowałaś. Byłaś po prostu sobą. Nie lubiłaś chodzić w sukienkach, spódniczkach. Wolałaś chodzić w wytartych jeansach i dresach. On natomiast chodził w jeansach i bluzie z kapturem. Nigdy nie wiedziałaś czy przez to chciał się ukryć. Czy po prostu lubił takie bluzy. Jednak tobie to nie przeszkadzało. Był idealny. Niestety nie wiedziałaś że on mógłby cię zdradzić. Był zwyczajny, ale tobie to pasowało. Nie chciałaś mieć chłopak
a, za którym ugania się tysiące dziewczyn. Na przeprosiny chciał zaprosić Cię do kawiarni. Chciał żebyś mu wybaczyła za to że upuścił puszkę. Ty jednak twierdziłaś że to tylko czysty przypadek, a nie jego wina. Jednak się zgodziłaś pójść razem z nim. Podałaś mu adres na kartce.
Przyszedł do Ciebie pół godziny później. Pojechaliście ba centrum miasta. Tam była niewielka kawiarni. Weszliscie do niej. Rozmawialuscuw dlugo. Chyba jakies dobre 40 min. Mieliście wile wspolnych tematow. Bylo naprawde wspaniale. Widywaliscie sie tak dzień w dzień. Po roku nawet chciał Ci się oświadczyć ale ty nie bylas jeszcze gotowa. Dobrze ze sie nie zgodzilas.
Pewnego dnia poznalas go z dwiema bliskimi Ci osobami. A mianowicie przyjaciółkami. Bardzo dobrze się znaliscie nie wiedzialas ze jedna z nich moze zrobic Ci takie swinstwo. Chcialas odwiedzic Liama, a tam otwiera twoja kumpela. Bardzo sie zdziwilas. Nie wiedzialas o co chodzi ? Wybieglas placzac. Liam to widział. Nawet próbował cie dogonić ale na darmo. Już więcej się do niego nie odzywalas z reszta do niej tez. Dobrze ze mialas wsparcie w (T.P.I.). Ona zawsze ci pomigla nie tak jak tamta. Nie wiedzialas co ze sobą zrobic od dwuch tygodni siedzialas sama jak palec w domu. Jedynie co (T.P.I.) co dziennie cie odwiedzała. Gdyby nie ona napewno już byś oszalala. Nie chcialas wiecej ju widziec go na oczy. Dzwonil do ciebie i pisal ale nie odpowiadalas na jego sms-y i nie odbieralas. Nie chcialas wiecej widziec go na oczy. Nie chcialas miec z nim nic do czynienia. To ze czytalas jego wiadomosci w ktorych pisalo ze przeprasza ze nie chcial. Po jakims czasie usunelas takze jego i jej numer. Raz jednak zapomniałaś już o nim. On także od jakiegoś czasu nie dzwonił. Ułożyłaś sobie normalnie życie.
          Gdy.nagle usłyszałaś dzwonek twojego telefonu. Miałaś nadzieję, że to (T.P.I.) . Jednak ją miałaś zapisana a to był numer prywatny. Odebrałaś i powiedziałaś:
- Halo ? - Halo ? (T.I.) ? - Tak a kto mówi ? - To ja Liam. Tylko proszę nie rozłanczaj się - powiedział błagajaco chlopak. Nie rozłączyłaś się. On wszystko ci powili tłumaczył że nadal cię kocha, że nie chcial. Ty jednak nie potrafilaś mu wybaczyć. Nie umiałaś. Po tym co zrobił ? Nigdy! Mialaś nadzieje, że on w końcu da sobie spokuj. Że nie bedzie wiecje do ciebie dzwonił. Że bedzie szcześliwy z kimś innym. A jednak nie. Chciał tylko ciebie. Wtedy jak pomógł wstać ci w sklepie zakochał się w tobie od razu. ! Od razu chcial ci to powiedziec, ale się wstydził. Nie chciał cię spłoszyć. Nie chciał żebyś tylko go zauważyła chciał, abyś była zawsze z nim.
Tyle rzeczy ci naopowiadał. Puszke upuscił specjalnie. Żeby tylko cie zauważyć. Ty jednak też byłaś w nim zauroczona, ale wiedziałaś, że on na ciebie spojrzy. Że bedzie chciał z tobą nawet poroznawiać. Nastepnego dnia przyszedł do ciebie do domu. Ty mu otworzyłaś. Gdy wszedł pierwsze co usłyszałaś to : Przepraszam. Potem na ustach poczułaś smak jego warg. Spojrzałaś w jego teczówki i odwzajemniłaś pocałunek. On wiedzial doskonale ze mu wybaczyłaś. Nagle zauważyłaś jak on klęka przed tobą i z kieszeni wyciaga małe czerwone pudełeczko. - Wyjdziesz za mnie ? - Spytał uroczo Liam. - Tak. Po tych słowach objął cie w biodrach i namiętnie pocałował. Szybko to odwzajemniłaś.
* pół roku później * Ślub był bardzo dobrze zorganizowany. Twoja suknia też nie byla niczego sobie. Gości było ponad 200. Twoja rodzina była bardzo liczna jego zresztą też. Przetqańczyliscie caly dzień i calą noc. Było wspaniale. Niebyłaś nigdy taka szczęśliwa. A miesiąc miodowy był jeszcze lepszy. Idealny maż, idealne wesele. A w drodze było już dziecko.

piątek, 2 sierpnia 2013

#7 O Louisie..:*

Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam weny. :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Właśnie miałaś spakować się obóz dla dzieci. Miałaś być tam opiekunką najmłodszej grupy. Byłaś już prawie spakowana, gdy usłyszałaś dzwonek. Poszłaś otworzyć drzwi, a tam zobaczyłaś Louisa. Znaliście się z nim dobre 2 lata. Bardzo go kochałaś, ale musiałaś pojechać, aby zarobić na studia. Gdy zauważył, że się pakujesz od razu jego mina stała się smutna. Wiedział, że nie będzie Ciebie widział dobre dwa tygodnie.
      Dlaczego on nie mógł z tobą jechać? Dlaczego ten obóz nie był blisko Louisa? Dlaczego jechałaś na całe dwa tygodnie? Dlaczego nie mogłaś spakować go do torby i zabrać ze sobą ?

L: Będę za tobą tęsknić (T.I.).
T: Ja za tobą też. Dlaczego nie możesz jechać ze mną.? Tak Cię kocham.
L: Dlaczego nie mogę.? Jadę też na ten sam obóz co ty. Kotku tak się cieszę. 
T: Coo?! AAAaaaaa... Nie mogę się doczekać W końcu to już jutro .!
      Po tych słowach namiętnie cie pocałował i przytulił.
*dzień później*
 Spakowałaś się i powoli szykowałaś do wyjazdu. Wyszłaś z Louisem na dwór. Wsiedliście do czerwonego Audi. Pojechaliście do domu Louisa. Po czym on szybko pobiegł do domu i wziął ze sobą spakowaną torbę i włożył do auta.Pojechaliście na miejsce wyjazdu i wsiedliście do autobusu. Usiadłaś razem z Louisem. Ponieważ jechaliście nad morze zajęło wam to ponad pół dnia.
*nad morzem*
Byliście już w domku. Rozpakowaliście się i poszliście z dziećmi na plaża. Słońce grzało coraz mocniej. Woda był bardzo ciepła. Ponieważ zbliżał się wieczór, wróciliście do domków. Powoli zbliżała się noc. Ponieważ pokoje były dwu osobowe byłaś z Louisem w jednym pokoju. Łóżka były pojedyncze i daleko od siebie. To wam nie przeszkadzało. Postanowiliście zsunąć je razem. 
       Pierwsza noc minęła wam szybko. Wstaliście około 7:00. Od razu poszliście obudzić dzieci. O 7:10 wyszliście na dwór i udaliście się na obiad. Ze stołówki wyszliście około 7:30. Po czym udaliście się do swoich domków i zaczęliście się szykować się do wyjścia. Na miejscu byliście około 8:00 poszliście do muzeum, po czym udaliście się do aquaparku. Byliście w nim z dwie godziny. Byliście jeszcze na alei gwiazd. nagle jeden z dzieci poślizgną się na mokrej kafelce. Louis natychmiast do niego podbiegł. Dobrze, że nic mu się nie stało tylko miał siniaka. Gdy wróciliście już do domków, poszliście na kolację. Po czym udaliście się do swoich pokoi. Wzięliście prysznic i położyliście się spać.
*Tydzień później*
      Szybko minął ten tydzień. Bardzo dobrze się bawiliście. Szybko minęły dwa tygodnie. Ostatni dzień to był dzień pożegnalny. Louis na koniec zaśpiewał piosenkę. Dzieciom bardzo się spodobała. Każdy z nich namalował dla was rysunek. Dla każdej dziewczynki daliście po lalce, a chłopakom po samochodzie. 
     Cały obóz przebiegł bardzo wesoło.